O tym jak mały sklep stał się znanym punktem handlowym w Nakle opowiada właściciel TECH-ROL

Ewa Nowak|3 min. – czas czytania

TECH-ROL to lider sprzedaży detalicznej w sektorze rolniczo-technicznym w powiecie nakielskim. Przedsiębiorstwo funkcjonuje na rynku od 15 lat i wciąż sukcesywnie się rozwija, rozszerzając swój asortyment o nowe branże i wprowadzając nowe usługi serwisowe, jako jedna z nielicznych firm w okolicy. O tym jak z małego sklepu stać się znanym w branży punktem na mapie Nakła opowiada właściciel firmy, Szymon Bączek.


Czy firma TECH-ROL od początku zajmowała się sprzedażą artykułów rolniczo-technicznych?

W ubiegłym roku obchodziliśmy 15. jubileusz istnienia firmy i to była dobra okazja do przypomnienia sobie jej początków. W obecnej lokalizacji, przy ul. Bydgoskiej zaczynaliśmy od małej powierzchni. Na pomysł prowadzenia sklepu wpadł mój tata, który wcześniej prowadził sklep Roling. Zorientował się, że w Nakle jest większe zapotrzebowanie na punkt rolniczy. Rozpoczynając działalność skupiliśmy się głównie na potrzebach rolników. Okazało się jednak, że asortyment i części rolnicze to za mało. Rozszerzyliśmy ofertę i tak powstały w zasadzie 3 odrębne działy. Wszystkie znajdują się obok siebie, na jednym placu. Klienci, którzy nas znają i często do nas zaglądają, doskonale wiedzą, gdzie szukać np. produktów do zootechniki, a gdzie z hydrauliki. Zajmujemy teren dawnej mleczarni i infrastruktura wymagała adaptacji do warunków punktu sprzedaży. Cały czas się rozbudowujemy i dostosowujemy przestrzeń do potrzeb naszych pracowników i klientów.

Ile osób tworzy TECH-ROL?

TECH-ROL to firma rodzinna. Pomaga nam mój tata, żona i siostra. Łącznie na cały zespół składa się 15 osób. Mamy świetnie sprofilowanych pracowników, każdy z nich zajmuje się tym, w czym czuje się najlepiej. Nie ukrywam, że mam nowe pomysły i chciałbym jeszcze rozwinąć firmę, ale póki co wstrzymuje mnie deficyt na rynku pracowników. Nie jest łatwo znaleźć osobę chętną do pracy i przygotowaną technicznie.


Ściana w Waszym biurze to prawdziwe trofeum. Widzę mnóstwo dyplomów, a to oznacza, że często szkolicie swoją kadrę. To prawda?

Często korzystamy ze szkoleń, bo trzeba iść z duchem czasu. Ważne jest pozyskiwanie wiedzy, ale też jej odświeżanie. Firma Kramp w ramach Kramp Academy udostępnia nam szkolenia online, co jest wygodne w czasie pandemii. Minusem jest jednak to, że nie możemy się spotkać bezpośrednio i bliżej poznać z Waszymi pracownikami. Mam nadzieję, że czasy zwyczajnych spotkań niedługo wrócą.


Jak kształtuje się rynek nakielski? Co tutaj dominuje?

Powiat nakielski to wciąż obszar, na którym działa wielu rolników. Pojawia się jednak dużo nowych i wymagających klientów, takich jak firmy przemysłowe, komunalne. Właśnie dla takich klientów rozszerzyliśmy nasz asortyment. Myślę, że naszą największą zaletą jest to, że słuchamy klientów. Zależy nam na poznaniu ich potrzeb, dowiedzeniu się, czego im brakuje w naszym sklepie. Dzięki temu zapewniamy im towar i usługi, z których są zadowoleni. Potrzeby klientów sprawiły, że TECH-ROL w ogóle powstał.

W dzisiejszych czasach także tu w okolicy dużo ludzi korzysta z opcji zakupów online. Też planujemy pojawić się w sieci. Mamy wiele planów na rozwój. Doganiamy rynek, jak możemy.

Jesteście firmą wszechstronną. A w czym się specjalizujecie?

Najsilniejsi czujemy się w asortymencie takim, jak: oleje, śruby (ze specjalnymi gwintami), łożyska toczne, filtry, hydraulika siłowa, czy artykuły BHP. Oferujemy też usługi serwisowe, których klienci nie znajdą w innych sklepach.


O jakich usługach serwisowych mówimy?

Jest tego naprawdę dużo, m.in. regenerujemy przewody hydrauliczne, przewody od klimatyzacji, czy hamulcowe. Sprawdzamy hydroakumulatory i napełniamy je azotem, a jeśli nie nadają się już do użytku, to oczywiście proponujemy nowe. Mamy też w ofercie regenerację pasów do pras rolujących. Dzięki nowemu urządzeniu, w jakie się zaopatrzyliśmy – wymieniamy krzyżaki i rury przy wałkach przekaźnika mocy. Można u nas skorzystać z usług haftu komputerowego, czyli nadruku logo na ubraniach roboczych. Robimy to na miejscu. Klient nie musi czekać tygodniami za gotowym produktem. To coś co nas wyróżnia na rynku. Od około 3 lat prowadzimy też na miejscu wypożyczalnię sprzętu budowlanego i ogrodowego. Chodzi m.in. o małe i duże zagęszczarki, czy młoty wyburzeniowe. Szczególnie na wiosnę cieszy się to dużym powodzeniem. Jeśli ktoś potrzebuje takiego sprzętu od czasu do czasu, bardziej opłacalne jest wypożyczenie go niż inwestowanie w nowy. Klient znajdzie też u nas serwis ogrodowy.

Od 15 lat współpracujecie z Kramp. Jak wyglądają Wasze relacje?

Jesteśmy klientem Kramp od samego początku. Przez 15 lat pracujemy z tym samym Doradcą Biznesowym, z którym zbudowaliśmy świetne porozumienie. Kramp to duża firma, ale tę firmę reprezentują ludzie. A my z tymi ludźmi mamy dobre relacje. Dlatego współpraca się układa. Kiedy tylko potrzebujemy, kontaktujemy się z naszym Opiekunem Klienta z centrali Kramp. Kamil zawsze nam pomaga. Jeśli potrzebujemy wsparcia na miejscu - w Nakle, to odwiedza nas Aleksander – Doradca Biznesowy. Dla nas Kramp wyróżnia się szybką dostawą. To ważne, że nasz klient detaliczny nie musi długo czekać na zamówiony towar. Poza tym w sklepie Kramp często możemy znaleźć indeksy, niedostępne w innych hurtowniach. Mamy nadzieję, że to się nie zmieni, bo cenimy to, co przez tyle lat wspólnie budowaliśmy.

Udostępnij
Ewa Nowak

Autorem artykułu jest

Ewa Nowakewa.nowak@kramp.com